11-11-2024, 11:39 AM
A no cóż, przypomniało mi się moje pierwsze spotkanie z "innowacyjnym" sprzętem na placu budowy... Tyle obietnic producenta, a skończyło się na tradycyjnej łopacie i wiaderku. Wiadomo jednak że czas to pieniądz, więc każdy sposób by zaoszczędzić kilka godzin (i nerwów) jest na wagę złota. Ale jak już ktoś wspomniał - gdzie tu granica między realną korzyścią a czystym gadaniem sprzedawców?